sobota, 25 maja 2013

flos albus




Mój namiętny romans z białym trwa dalej. Kilka dni temu, wieczorową porą wraz z Kokijaże wpadliśmy  w wielki krzew o drobnych, białych kwiatkach, który przywołał nas do siebie nie tylko swoim nieodpartym wdziękiem, ale także słodkim zapachem..
Wczoraj natomiast (mimo nieprzychylnej aury) w podobny krzew wrzucony został Piotr, którego (nie bacząc na przeszkodę w postaci rozlatującego się na kawałki obiektywu ) chętnie obfotografowałem. Stay tuned!



Just Cavalli Resort 2014 + The Great Wave off Kanagawa

środa, 22 maja 2013

Ventus



W zeszłe wakacje, gdy kuzynka namiętnie szyła cosplaye w mojej kuchni (rzucając przy tym mięsem na prawo i lewo),  słowo "lamówka" brzmiało groźniej niż wszystkie plagi egipskie. Dlatego kupując bawełnianą tasiemkę w zeszłym tygodniu byłem pełen obaw.O dziwo niepotrzebnie. Obszycie zajęło mi chwilę, wszystko poszło gładko i bez problemów. Tak powstała na pół prześwitująca peleryno-bluzka, która jest absolutnie OSOM. 
Całuski dla Kokijaże♥.

wtorek, 7 maja 2013

cienka czerwona linia


Nie przypuszczałbym, że kiedykolwiek to napiszę, ale chyba powoli zaczynają podobać mi się cienkie brwi, a przynajmniej tracę uprzedzenia w stosunku do nich.  Brwi- wiadomo- to detal, który potrafi w sposób niesamowity zmienić wyraz twarzy. Grube- dodają charakteru, są wyraziste, naturalne i piękne (oczywiście te nie mające nic wspólnego z krzaczorami Amazonii). Wygolone tudzież wybielone to już w ogóle kosmos, jeżeli Ci pasują to rządzisz, a ja szczerze zazdroszczę. A cienkie? Brwiami interesuję się od zawsze (jak ładnie to brzmi) i zwracam na nie szczególną uwagę. Często zdarza mi się komplementować nowo poznane osoby w pierwszej kolejności chwaląc właśnie brwi (bez kitu) ,mając na myśli oczywiście te dorodne, co najmniej półcentymetrowe. Tu zachodzi więc mój banalny dylemat pierwszego świata, bo nie wiem co mam myśleć o cienkich. Chude kreseczki tuż nad okiem nie są przede wszystkim dla każdego. Już dość naoglądaliśmy się wszyscy nieudolnie wyskubanych, albo domalowanych niby-brwi, które były bardziej parodią niżeli ozdobą. Poza tym (czy to tylko moje przekonanie?) wszystkie laski o wąskich brwiach to wredne suczity, a mimo to patrząc na zdjęcia z lat 90 jestem zafascynowany tąż próbą ujarzmienia owłosienia twarzy. Efekt na pozór subtelny, a jednak charakterny. Piękne lalki!
Rzecz ma się oczywiście wyłącznie do kobiet, ponieważ facet z wydepilowanymi brwiami wygląda co najmniej...źle. 

Przypomnijcie sobie tylko Jennifer Lopez, będącą prawdziwą, przekonturowaną hot latino chicą (minuta 1:00). Z może nieco innym cieniem- mistrzostwo:

poniedziałek, 6 maja 2013

NET

Dizzee Rascal - Bassline Junkie Mylo - Paris four hundred Duke Dumont- 'lean 'N bounce'


Postuję na gibko: Co w ogóle można napisać o siatce? Skojarzenia: rybak, tenis, supermarket, płot. Ech. Dzisiejszym tematem nr 1 jest siatka w rzeczy samej. Brzmi to całkiem banalnie i nie do końca jasno, ale zdecydowanie jest    to mój osobisty hit ostatnich tygodni. Siatkowych tank topów mam już chyba trzy pary, różnego rodzaju, a nadal poszukuję następnych. Jakie zalety (zwłaszcza) na upalne dni taki materiał posiada- każdy wie, każdemu polecam. Ponadto wygląda całkiem efektownie, bo trochę prześwituje a trochę nie. Generalnie super,über, propsy max.
Znowu napisałem jakieś głupoty, damn.
Całuski dla Kokijaże♥.





poniedziałek, 29 kwietnia 2013

diligentia

Primal Scream feat. Kate Moss-Some Velvet Morning


Dzisiaj na uczniaka, co to skończył liceum. Klasyka: biała koszula z krawatem. Chociaż na własnym zakończeniu wyglądałem ZUPEŁNIE inaczej, to nie powstydziłbym się opuścić szkoły w tym stylu . 
Na historii sztuki jest mi całkiem dobrze (mimo, że historykiem sztuki być nie chcę), ~~jednak nadal nie zacząłem się uczyć z renesansu (po raz wtóry przekładam egzamin), ani z łaciny, a o niemieckim nie wspomnę. Do tego dziś mój wykładowca zapytawszy jak idzie mi pisanie pracy usłyszał, że mam pozaznaczane strony w zakładkach. Lolz.
Całuski dla Kokijaże♥.


czwartek, 25 kwietnia 2013

Lapis lucidus

Molly Nilsson- I Hope You Die

Stopniowo będę uzupełniał tę welurową bluzkę kolejnymi "kryształowymi" krzyżykami w imię mojej wizji, bo jednorazowy zakup kilkudziesięciu kosztowałby mnie majątek, zwłaszcza że wolę przetracić pieniądze na inne bzdury. Cóż, nadal pozostaję w ciemnych klimatach, tym razem tylko z odrobiną *SPARKLE*SPARKLE*, co (uwierzcie mi na słowo) najlepiej prezentuje się w nocy przy światłach z ulicy.  Moje najwierniejsze buty odnalazły świetnego kompana do tworzenia skrzącej się dyskoteki. Huh!
Zdjęcia: Kokijaże♥.


poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Arbuz

    XXYYXX: POST-BREAKUP

Kwintesencja arbuzowości. W końcu stałem się słonecznym arbuzem z krwi i kości, ewentualnie z wody i pestek, jak kto woli. Gdy tylko zobaczyłem tę bluzę na stronie Sugarpills, wiedziałem, że będzie moja. Co śmieszniejsze: nie wiem czy wiecie, ale paradoksalnie nie lubię arbuzów. Nie znoszę, nie cierpię, pogardzam i brzydzę się. Ugh! Mięsisto-wodne lepkie coś o mdłym smaku, w dodatku z pestkami. Zupełnie jak mój mózg. Mózgów też nie lubię, ale z racji tego, że lubuję się w sprzecznościach, wybrałem Arbuza jako tytuł bloga. Chociaż pałamy do siebie szczerą nienawiścią, całkiem dobrze mi się z nim żyje- bo w sumie dość ładne ma kolory, a obrzucanie się mokrym arbuzem to niezła zabawa. 

Całuski dla Kokijaże♥.


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...